Rządowy projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny jest już w Sejmie. Rada Ministrów przyjęła go 26 maja, a w czerwcu odbyło się pierwsze czytanie. Projekt ma numer druku 2644 i będzie dalej procedowany w parlamencie.
Główna idea jest prosta: artysta zawodowy, który pracuje projektowo, sezonowo albo osiąga nieregularne dochody, ma nie wypadać z systemu ubezpieczeń. W praktyce chodzi o możliwość zachowania dostępu do publicznej ochrony zdrowia, świadczeń chorobowych, urlopu macierzyńskiego i budowania kapitału emerytalnego.
Projekt nie zakłada stałej pensji dla artystów. Mechanizm ma polegać na dopłatach do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Pieniądze mają trafiać bezpośrednio do ZUS, a nie na prywatne konto osoby objętej wsparciem.
Kto mógłby skorzystać z dopłat?
Projekt wprowadza status artysty zawodowego. Ma on być przyznawany osobom, które zawodowo zajmują się działalnością artystyczną, mają udokumentowany dorobek twórczy i spełniają określone kryteria. Status miałby obowiązywać przez 5 lat, z możliwością przedłużenia do 8 lat w szczególnych przypadkach.
Wsparcie ma być kierowane do artystów osiągających niższe dochody. Według założeń rządowych próg wynosi 125 proc. minimalnego wynagrodzenia liczonego średniorocznie z ostatnich trzech lat, czyli około 68 tys. zł brutto rocznie.
Dopłata ma uzupełniać składki do poziomu wynikającego z minimalnego wynagrodzenia. Jej wysokość ma zależeć od rzeczywistych dochodów danej osoby. Prawo do wsparcia nie będzie przyznawane bezterminowo — ma podlegać corocznej weryfikacji.
Problemem są nieregularne dochody i brak składek
Ministerstwo Kultury przekonuje, że projekt odpowiada na specyfikę pracy artystycznej. Wielu twórców nie pracuje w klasycznym modelu etatu, stałej pensji i regularnego oskładkowania. Praca przy spektaklach, koncertach, filmach, wystawach czy projektach kulturalnych często jest sezonowa i zależna od pojedynczych zleceń.
To ma bardzo praktyczne skutki. Osoba, która przez część roku pracuje intensywnie, ale później ma przerwę między projektami, może mieć problem z regularnym opłacaniem składek. W dłuższej perspektywie oznacza to ryzyko braku ciągłości ubezpieczenia zdrowotnego, niskich świadczeń chorobowych i słabszej emerytury.
Według danych przywoływanych przez Newserię 85 proc. aktorów deklaruje, że sytuacja finansowa zmusza ich do podejmowania pracy poza działalnością artystyczną. Ponad połowa miała trudności z opłacaniem składek ZUS w związku z wykonywaniem zawodu artysty.
Kultura, budżet i pytanie o koszty
Z perspektywy portfeli i finansów publicznych projekt ma dwie strony. Dla artystów o niskich dochodach dopłaty mogą oznaczać większe bezpieczeństwo: dostęp do lekarza, składki emerytalne, ochronę w razie choroby i mniejsze ryzyko wypadnięcia z systemu.
Dla państwa to jednak nowe zobowiązanie finansowe. Według danych MKiDN szacowana populacja artystów zawodowych w Polsce to około 62 tys. osób, a około 21 tys. mogłoby ubiegać się o dopłaty. To oznacza konieczność stworzenia systemu oceny, przyznawania statusu, kontroli dochodów i przekazywania składek do ZUS.
Znaczenie może mieć także sytuacja instytucji kultury, samorządów i organizatorów wydarzeń. Jeśli część artystów będzie miała stabilniejszą ochronę socjalną, łatwiej może być utrzymać ich w zawodzie. Z drugiej strony sama ustawa nie rozwiąże problemu niskich stawek, krótkich umów i nieregularności zleceń w kulturze.